60 lat w przestworzach – najstarsza stewardessa nie zamierza rezygnować

Redakcja IUVENIS - 04.12.2017
24

60 lat w przestworzach - najstarsza stewardessa nie zamierza rezygnować

Ma 81 lat i od ponad pół wieku pracuje jako stewardessa. Bette Nash to jedna z najpopularniejszych pracownic linii lotniczych na trasie Waszyngton-Boston. W swojej 60-letniej karierze zawodowej zaobserwowała jedno – wszystko się zmienia, a ludzie wciąż pozostają tacy sami.

Pracę jako stewardessa rozpoczęła w 1957 roku, spełniając jedno ze swoich marzeń. Już od 16 roku życia, kiedy po raz pierwszy znalazła się na lotnisku, chciała wykonywać pracę jako flight attend, jak kiedyś nazywano obsługę pokładu. Jak podaje CNN, dopięła swego – 60 lat temu, 4 listopada, odbyła swój pierwszy lot w nieistniejącym już Eastern Airlines.

Jak widać, jest ono cały czas aktualne i dostarcza jej wiele satysfakcji, bo po 60 latach pracy nadal nie zamierza z niej zrezygnować. To czyni ją najprawdopodobniej najstarszą stewardessą na świecie, jednak Bette w ogóle się tym nie przejmuje. Realizuje swoje zadania z pasją. Trasa z Washington National do Boston Logan, którą obsługuje, znana jest właśnie z tego, że można spotkać tam Bette. Jej serdeczność i przyjacielskie nastawienie sprawiają, że pasażerowie są zachwyceni, mogąc z nią lecieć.

60 lat zmian w liniach lotniczych

Bette Nash w swojej karierze zawodowej przeżyła wiele zmian i przeobrażeń. Zaczynała w czasach, kiedy latanie było luksusem, na który nie wszystkich było stać. Obsługa pokładowa w tamtych czasach rozkładała się na kilkudziesięciu pasażerów, a nie kilkuset, jak obecnie. Jednak wtedy podawano pełne posiłki dla każdego klienta, co wymagało od Bette dużego nakładu pracy.

Na przestrzeni lat zmieniały się także stroje, od konserwatywnych uniformów, przez szaleństwo lat .80 z krzykliwymi kolorami, na stonowanych, klasycznych szyciach kończąc. Wymagania wobec stewardess również uległy przeobrażeniu, stając się mniej restrykcyjnymi. Dawniej każda z kobiet, obsługujących pasażerów linii lotniczych, musiała obowiązkowo korzystać z usług kosmetyczki. Były nawet przeprowadzane szkolenia z makijażystką, która informowała stewardessy, co jest dozwolone. Jak podaje CNN, tuszu do rzęs mogły używać, jednak cień do powiek był zabroniony. Linie lotnicze wymagały nawet utrzymania odpowiedniej masy ciała, jeśli flight attend nie udało się po tygodniu zrzucić zbędnych kilogramów, traciła pracę. Obecnie przewoźnicy nie mają tak wyśrubowanych wymagań, choć nadal dyktują, w czym stewardessy mają chodzić.

A ludzie wciąż tacy sami

I choć Bette Nash zauważa, jak wiele się zmieniło, to jednak z jej obserwacji wynika, że ludzie pozostają wciąż tacy sami. Nie ma nawet znaczenia upowszechnienie przelotów, z których kiedyś korzystali tylko ludzie zamożni. Jak twierdzi „babcia-stewardessa”, najważniejsze są potrzeby klientów, przede wszystkim te nieoczywiste:

Kocham moich ludzi, znam swoich klientów, wiem, czego chcą. Linie lotnicze uważają, że imiona są ważne, ale uważam, że potrzeby ludzi są ważniejsze, bo każdy chce trochę miłości.

Bette Nash zrobiła więc ze swojej pracy misję, której głównym założeniem jest uszczęśliwianie innych. Dopóki może to robić, nie zamierza rezygnować ze swojej pracy, która nawet po 60 latach dostarcza jej radości.

Comments

comments

24
Komentarze
Sonda

Czy należysz do lokalnego Klubu Seniora??

Loading ... Loading ...