Czujniki tlenku węgla i maski antysmogowe – czy możemy wierzyć w ich skuteczność?

Redakcja IUVENIS - 01.02.2018
122

Czujniki tlenku węgla i maski antysmogowe – czy możemy wierzyć w ich skuteczność?

Smog i czad, szczególnie w okresie zimowym, stanowią duże zagrożenie dla życia i zdrowia człowieka. Nie dziwi więc fakt, że czujniki tlenku węgla i maski antysmogowe zyskują na popularności.


Jednak jak podaje polskieradio.pl, nie wszystkie tego typu produkty dostępne na rynku spełniają swoje zadanie. Duży wybór urządzeń i masek jest na tyle zróżnicowany, że konsumenci muszą zdecydować, jakiego zakupu dokonać.  Okazuje się jednak, że nie wszystkie produkty, które mają nas ochronić przed smogiem czy tlenkiem węgla, spełniają swoje zadanie.

Na rynku dostępnych jest około 200 modeli czujników czadu, jednak aż 40% z nich nie spełnia swojej roli. Takie informacje na antenie radiowej Jedynki przekazał Artur Frąk, pracownik UOKiK. To właśnie ta instytucja bada m.in., czy produkty oferowane przez firmy faktycznie spełniają swą rolę. W przypadku czujników tlenku węgla, jak podaje p. Frąk:

(…) te badania miały na celu określenie, czy urządzenia są bezpieczne jeśli chodzi o działanie progów alarmowych. I okazało się, że ich główną wadą był… brak alarmu. Co gorsza, zawodne czujniki miały stosowne oznaczenia, ale nie spełniały norm.

System Rapex

Dwa z przebadanych produktów zostały wpisane do systemu Rapex. Jego głównym zadaniem jest szybka wymiana informacji pomiędzy państwami członkowskimi i Komisją Europejską na temat wadliwych produktów, stwarzających zagrożenie. Dodatkowo do systemu wpisywane są informacje o podjętych środkach w danym kraju, które mają wykluczyć lub ograniczyć sprzedaż produktów na rynku. Wobec części producentów toczy się także postępowanie wyjaśniające. Większość firm w jego trakcie wycofuje wadliwe produkty ze sprzedaży i współpracuje z UOKiK, przeprowadzającym kontrole.

Oprócz czujników UOKiK przebadał także 11 modeli masek antysmogowych. Te są właściwie wykonane w momencie, gdy szczelnie przylegają do twarzy. Istotne są również oznaczenia – instytucji badającej maskę, klasy filtracji oraz informacji, czy jest jednorazowego czy wielokrotnego użytku. Z 11 przebadanych modeli 3 nie spełniały powyższych wymogów, co daje prawie 30% wadliwego towaru, dostępnego na rynku.

Jeden z modeli nie filtrował powietrza, kolejny nie przylegał do twarzy, zaś ostatni był oznaczony jako wielokrotnego użytku, co mijało się z prawdą.

Czujnik czadu – od 35 zł do nawet 250 zł

Czujniki tlenku węgla, dostępne na rynku, w większości pochodzą z importu. Ponad połowa z nich produkowana jest w Chinach, a tylko jedna piąta w Polsce. Na każdym z urządzeń musi być podany specjalny symbol odpowiedniej normy. Potwierdza on, że producent przeprowadził stosowne testy i badania sprawności produktu. Dodatkową ochronę i nadzór nad sprawnością urządzeń sprawuje UOKiK, który kontroluje producentów.

Warto więc zwracać uwagę na sprzęt, jaki kupujemy, oraz zasięgnąć informacji na stronie Urzędu bądź w jego siedzibie. Tylko właściwe urządzenie zabezpieczy nas przed tlenkiem węgla oraz smogiem.

Comments

comments

122
Komentarze
Sonda

Czy należysz do lokalnego Klubu Seniora??

Loading ... Loading ...