Metoda na kuriera – oszuści powracają ze starym pomysłem

Redakcja IUVENIS - 09.11.2017
128

Metoda na kuriera – oszuści powracają ze starym pomysłem

Oszuści znajdują coraz to nowe metody na wyłudzanie pieniędzy. Metoda na wnuczka, kontrolera z gazowni, czy pracownika podszywającego się pod obecnego operatora telefonicznego to wierzchołek góry lodowej.


I choć jesteśmy coraz bardziej wyczuleni na podobne oszustwa, to jednak naciągacze wracają do dobrze znanych nam metod. Niestety, nadal są  one skuteczne, a UOKiK i prokuratura nie są w stanie powstrzymać oszustów. Wystarczy wspomnieć o Twojej Telekomunikacji, o której pisaliśmy tutaj.

Naciągacze widać są sentymentalni i lubią wracać do starych hitów. Aktualnie odświeżają tzw. metodę na kuriera. Pierwsze informacje o tym sposobie oszukiwania pojawiły się już dwa lata temu, jednak dziś sprawa powraca. Napisał o tym Express Bydgoski, który znalazł na jednym z forów internetowych komentarz użytkownika o nazwie Jack Nicholson:

Często korzystam z usług kurierskich. Mieszkamy z żoną i dzieciakami w domu wielorodzinnym i czasami jest tak, że odbiór/wysyłka paczki jest z mojego domu, a czasami z pracy. Wczoraj przyjechał nieoznakowany van (można na to polecieć, gdyż kurierzy inpostu mają takie busy – chyba prywatne kierowców), wyszedł gostek, zadzwonił, wyszła moja babcia i powiedział, że ma paczkę dla (wymienił mnie z imienia i nazwiska) i jest do zapłacenia za pobraniem 500 zł. W środku zapewne był karton z cegłą. Na szczęście, moja babcia jest ogarnięta i powiedziała, że musi zadzwonić do wnuka. Po informacji o telefonie i konieczności upewnienia się, koleś wsiadł do samochodu i dał dyla. Co jest najlepsze: faktycznie idą do mnie paczki, ale wszystkie zostały opłacone (ktoś komuś dał cynk?). Mamy nauczkę i dlatego podłączyliśmy kamerę przed domem.

Ostrożności nigdy za wiele

Niestety nie wszyscy są tak przezorni, jak babcia wyżej wspomnianego użytkownika. Inny opisał sytuację, w której jego żona odebrała przesyłkę. Paczka była pusta w środku. Pieniądze z pobrania przepadły.

Wczoraj, gdy byłem w pracy, zadzwonił domofonem mężczyzna, informując moją żonę, że ma dla mnie przesyłkę kurierską za pobraniem. 130 złotych. Paczka była oklejona taśmą, która sugerowała, że została nadana ze sklepu internetowego. Żona nie zadzwoniła do mnie i paczkę odebrała. Kasa przepadła. W środku oczywiście niczego nie było. Strata niewielka, ale nauczka jest. Ostrzegam, bo podobno na osiedlu takich przypadków było więcej.

Lokalnie na skalę ogólnopolską
Problem, choć opisany przez bydgoski dziennik, osiąga skalę ogólnokrajową. Policjanci z Piekar Śląskich uczulają na naciągaczy pracowników sklepów:

Policjanci ostrzegają personel sklepów przed przyjmowaniem jakichkolwiek przesyłek, za dostarczenie których należy zapłacić przy odbiorze. Jest to kolejny sposób wyłudzania pieniędzy przez oszustów. W dniu dzisiejszym policjanci przyjęli zawiadomienie o takim właśnie oszustwie. Wczoraj do jednego ze sklepów zgłosił się młody mężczyzna przedstawiając się jako kurier, który doręczył paczkę. Gdy ekspedientka oświadczyła, że „szefa nie ma”, mężczyzna wyjął swój telefon i zadzwonił do właściciele sklepu i formując go, że właśnie dowiózł przesyłkę do sklepu. Kierownik przekazał informację, że ekspedientka ma wypłacić mu z kasy należność i przyjąć przesyłkę. Kurier o poleceniu kierownika sklepu poinformował sprzedawczynię, która nie zadzwoniła osobiście ze swojego telefonu do właściciela aby potwierdzić polecenie, tylko wyjęła z kasy pieniądze i zapłaciła za paczkę. Kurier szybko wyszedł ze sklepu i uciekł. Następnego dnia właściciel sklepu zadzwonił do firmy kurierskiej pod którą podszył się oszust gdzie dowiedział się, że już kilkanaście osób zostało w ten sposób oszukanych. Apelujemy do personelu sklepów, zakładów i firm aby zachowali najwyższą ostrożność w rozmowach z kurierami i doręczycielami przesyłek pod których mogą podszywać się oszuści. W żadnym wypadku nie należy płacić za przesyłki adresowane do innych.

Żerowanie na ufności, za grosz empatii

To niezwykle zasmucające, że w społeczeństwie tak wysoko rozwiniętym musimy stosować zasadę ograniczonego zaufania. Tacy naciągacze bez empatii żerują na dobrych intencjach ludzi. I choć metoda na kuriera uderza przede wszystkim w osoby w średnim wieku, to jednak dotyka też osoby starsze. Warto więc pozostać czujnym, jeśli sami zamawiamy przez Internet lub telefon, możemy skontaktować się z firmą i upewnić, że to oni wysłali doręczaną przesyłkę.

Każda paczka przewożona firmą kurierską ma specjalną nalepkę nadawczą. Są na niej zawarte wszystkie dane adresata i nadawcy. Zwracajmy więc uwagę również na to, czy wręczana nam przesyłka posiada taką nalepkę. A przede wszystkim, zanim przekażemy kurierowi pieniądze, upewnijmy się, że dana paczka faktycznie była zamawiana przez nas bądź przez członków naszej rodziny.

Comments

comments

128
Komentarze
Sonda

Czy należysz do lokalnego Klubu Seniora??

Loading ... Loading ...