Umowa dożywocia ciężkim orzechem do zgryzienia. Mogą wystąpić trudności z jej unieważnieniem.

Redakcja IUVENIS - 20.12.2017
84

Umowa dożywocia ciężkim orzechem do zgryzienia. Mogą wystąpić trudności z jej unieważnieniem.

Sąd Okręgowy w Łomży oddalił wniosek rodziców, których łączyła umowa dożywocia z synem i synową. Rodzice chcieli ją zerwać ze względu na niewywiązywanie się z opieki przez drugą stronę, jednak sędzia uznał pozew za bezzasadny, oddalając go w całości.


Umowa dożywocia polega na przekazaniu na własność nieruchomości w zamian za prawo do dożywotniego w niej mieszkania. Ponadto strona, która otrzyma lokal mieszkalny na własność, zobowiązuje się do opieki na rzecz dotychczasowego właściciela nieruchomości. W praktyce oznacza to, że np. rodzic przepisuje mieszkanie lub dom na dziecko, a w zamian otrzymuje opiekę. Obejmuje ona np. pomoc w transporcie do lekarza, czy też pomoc finansową, przejawiającą się kupowaniem niezbędnych przyborów.

Sprawa, która trafiła do Sądu Okręgowego w Łomży, dotyczy właśnie takiej umowy. Jak podaje Rzeczpospolita, rodzice chcieli ją wypowiedzieć ze względu na fakt, że ich syn wraz z synową nie wywiązywali się z zawartych w niej zapisów. Seniorzy nie tylko sami musieli zadbać o utrzymanie, wyżywienie i ubrania, ale również nie otrzymali pomocy w kwestii transportu do lekarza. Ponosili w związku z tym dodatkowe koszty, gdyż odpłatnie odwozili ich sąsiedzi. Dodatkowym argumentem za rozwiązaniem umowy dożywocia były kłótnie pomiędzy seniorami a ich dzieckiem. Nieraz owe spory i wymiany zdań kończyły się interwencją policji.

Za mało, żeby unieważnić

W takiej sytuacji decyzja sądu po prostu zaskakuje. Powództwo uznane zostało za bezzasadne, a umowa dożywocia nadal jest w mocy. Sąd przyznał jedynie, że relacje w rodzinie nie układają się najlepiej, jednak widzi szansę na ich poprawę. Dotychczasowa, napięta sytuacja, a także brak wywiązywania się z niektórych postanowień umowy przez syna okazały się niewystarczające. Umowę dożywocia można według Sądu Okręgowego w Łomży rozwiązać tylko w sytuacji, gdy dochodzi do awantur z naruszeniem nietykalności cielesnej, niszczeniem mienia. Permanentne poniżanie godności osobistej, a także całkowite niewywiązywanie się z obowiązków również byłyby podstawą do rozwiązania umowy dożywocia. Jednak według sądu w Łomży taka sytuacja nie miała miejsca w tym przypadku. Nawet argument, że seniorzy nie kontaktują się w ogóle z synem i jego rodziną (pomimo tego, że mieszkają w jednym domu) nie przekonał sędziego. W takiej sytuacji zasadne wydaje się pytanie, czy podstawy prawne i przepisy faktycznie chronią interes osób starszych?

Comments

comments

84
Komentarze
Sonda

Czy należysz do lokalnego Klubu Seniora??

Loading ... Loading ...